Waluta 22 wieku: bez niej wypadasz z gry
Korporacje płacą pracownikom mocą obliczeniową. Co to oznacza dla Ciebie?
Znasz film, w którym ludzie za swoją pracę zamiast pieniędzy dostają dodatkowe godziny życia? Świetny, skłaniający do myślenia, futurystyczny film. Tylko że on już nie jest futurystyczny, bo właśnie w nim żyjemy.
Duże korporacje i firmy technologiczne zaczynają wynagradzać swoich pracowników mocą obliczeniową, czyli tokenami AI. Tokeny w uproszczeniu są jednostką, którą zużywamy używając np. ChatGPT, Gemini czy Claude. Im więcej tokenów, tym więcej i intensywniej możemy korzystać z AI. Nie tylko do generowania odpowiedzi, ale także zdjęć, muzyki, filmów i dowolnych plików cyfrowych. Wykorzystanie AI realnie uwalnia nam czas - dzięki zwiększonej produktywności (dziś jeszcze) mamy szanse na więcej wolnego czasu.
Możemy wyśmiewać się z nietrafionych odpowiedzi AI i bazując na informacjach ze swojej bańki w teraźniejszości zaprzeczać zmianie, która właśnie zachodzi. Ale ta zmiana jest szybka, rewolucyjna i będzie miała na Ciebie ogromny wpływ czy tego chcesz, czy nie. W tym na Twoje zdrowie i życie, bo jak wiesz z tej notki, niewyedukowani i mniej majętni statystycznie umierają szybciej.
Tylko co możemy zrobić, żeby zapewnić sobie dobrobyt w nieznanej wcześniej rewolucji przemysłowej?
Bezwarunkowy Dochód Obliczeniowy
Znajdziemy w sieci dużo różnych badań na temat wpływu AI na rynek pracy. Część jest pozytywna, część jest negatywna i trudno wyciągnąć twarde konkluzje. Wydaje się jednak, że inwestycja w AI w dużych firmach nie przyniosła masywnych zwrotów i AI nie zabrała nam pracy. (1) (2) Jeszcze.
Badania w tym kontekście mogą nie mieć aż takiego znaczenia. Opierają się one o przewidywania, które często bywają nietrafione i są podatne na konflikt interesów. Jednocześnie mamy bardzo twarde, punktowe przykłady rewolucyjnych zmian dokonywanych za pomocą AI - zmniejszona liczba błędnych diagnoz medycznych, generowanie globalnych reklam, tworzenie raportów i innych materiałów konsultingowych czy wykorzystanie AI w przemyśle, gdzie roboty w “ciemnych fabrykach” wykonują większość pracy za człowieka. (3) (4) (5)
Mamy ostatecznie indywidualną osobę, która na co dzień korzysta z AI i oszczędza przy tym mnóstwo czasu. Ja też jestem taką osobą, więc z pierwszej ręki obserwuję jak wiele czynności AI może przyspieszyć (lub wręcz: umożliwić).
Taką osobą był też twórca Medvi, telemedycznej platformy, która zatrudniając 2 osoby (siebie i brata) oraz niezliczoną ilość Agentów AI, ma szacowane przychody na poziomie 1,8 MILIARDA dolarów. (12)
AI wśród tych zwykłych, przysłowiowych Kowalskich zaczyna być tak popularne, że maksymalizacja jego wykorzystania otrzymała swoją nazwę: tokenmaxxing, a pracownicy wymagają, aby oprócz owocowych czwartków i kart multisport firmy oferowały tokeny jako część wynagrodzenia. (6) To oznacza, że wykorzystanie AI może być potrzebne nie tylko do zwiększenia produktywności w pracy, ale też niezbędne do zoptymalizowania produktywności indywidualnej. Własny asystent cyfrowy, nawet jeśli się myli (ludzie też są omylni) może nas odciążyć z wielu nudnych czynności, które zabierają nam czas.
I może to zrobić już teraz, bez wspominania o wykładniczym rozwoju AI. A rozwój ten zachodzi w takim tempie, że w zasadzie z miesiąca na miesiąc mamy nowe osiągnięcia.**
I choć dla mnie osobiście Prezes OpenAI jest antypatyczny, trudno się z nim nie zgodzić w jednej kwestii: tak samo jak rozmawiamy o Bezwarunkowym Dochodzie Podstawowym***, tak w przyszłości możemy zacząć rozmawiać o Bezwarunkowym Dochodzie Obliczeniowym.
Dostęp do AI zacznie być traktowany jak jedno z podstawowych praw człowieka.
Koncentracja kapitału
Jeśli jest tak dobrze, to czemu jest tak źle? Wyobraźmy sobie, że stworzenie komputera jest tak bardzo kapitałochłonne i trudne, że tylko 3 firmy produkują komputery dla 86% rynku. (8) Jednocześnie dla większości z nas komputer jest niezbędny do codziennej pracy, a brak komputera praktycznie wyłącza nas z rynku pracy.
Jak bardzo prawdopodobne jest, że w warunkach takiego oligopolu będziemy zakładnikami tych firm?
Taka sytuacja może mieć miejsce w rynku AI. Różne badania mówią o stosunkowo silnych cechach monopolu rynkowego w sektorze AI (10) (11)
Podważeniem tezy o nieuniknionym monopolu gigantów miało być powstanie DeepSeek’a, który za ułamek kosztów efektywnie wytrenował AI. Tyle że firma ta miała ogromne wsparcie państwa, co może potwierdzać, a nie zaprzeczać hipotezie związanej z koncentracją kapitału.
Ludzie nie będą lewarem
Dlaczego AI-owa koncentracja kapitału ma być bardziej problematyczna niż koncentracje kapitału na początku innych rewolucji przemysłowych? Bo pierwszy raz w historii uczestniczymy w rewolucji, która może nie potrzebować ludzi.
Rewolucja przemysłowa historycznie doprowadziła do powstania silnej klasy robotycznej, bez której przemysł nie mógłby istnieć. Rewolucja AI natomiast wyniesie nielicznych do grona ultra bogaczy, a resztę może zostawić w tyle.
Nawet jeśli człowiek będzie musiał nadzorować pewne elementy procesów dokonywanych przez AI, liczba ludzi niezbędnych do przeprowadzenia tej pracy będzie minimalna. Jeden algorytm AI będzie rozwijał kolejny algorytm AI, a do optymalizacji pracy będzie wymagał kolejnego zasobu obliczeniowego, a nie zasobu ludzkiego.

Do dzisiaj lewary inwestycyjno-biznesowe były związane albo z kapitałem finansowym, albo z kapitałem ludzkim, albo z tworzeniem treści. Pierwszy wymagał pieniędzy, drugi - zespołu, trzeci - twórczości. Dziś nawet bez pieniędzy mogliśmy stworzyć firmę od zera i wykreować wartość dla siebie i dla społeczeństwa.
W świecie AI może nam zostać tylko jeden lewar: finansowy, związany z kupowaniem coraz większej mocy obliczeniowej. Mocy, która zastąpi ludzi i ludzką twórczość. W takim świecie każdy monopol i oligopol to krytyczne niebezpieczeństwo.
I nawet jeśli świat będzie chciał zapanować nad rozwojem AI, to jakie jest prawdopodobieństwo, że któryś kraj wyłamie się ze wspólnie ustalonych, międzynarodowych zasad? Jeśli jakiś kraj się wyłamie, to ten kraj będzie wygrany, bo winner takes it all.
Moc obliczeniowa długowieczności
Choć narzędzia AI w medycynie bywają niedoskonałe, ich dokładność zwiększa się z każdym miesiącem. Wyobraź sobie teraz, że posiadaną przez siebie moc obliczeniową wykorzystasz do stworzenia własnego lekarza, farmakologa, trenera, dietetyka, psychologa, coacha. Cały zespół asystentów AI będzie na bieżąco monitorować, czy dbasz o swoje zdrowie.
Leki, dieta, zaawansowana profilaktyka będą hiperpersonalizowane pod Ciebie, Twoje geny, Twoją epigenetykę, Twój mikrobiom, Twój styl życia. Miliony gigabajtów informacji o Tobie będą przetwarzane, aby zwiększyć Twoje szanse na dożycie w zdrowiu 22 wieku.
Chyba że nie będziesz mieć tokenów.
Co ja robię z tymi informacjami?
Staram się być AI-native i uczyć się wykorzystania AI we wszystkich możliwych zakresach. Nawet jeśli dziś nie jest to niezbędne, jutro takie będzie. I choć zbyt intensywne korzystanie z AI może wykańczać przez potrzebę ciągłego nadzoru nad wieloma niedoskonałymi narzędziami (9), nieumiejętność korzystania z AI to nowy analfabetyzm.
Polecam zainstalować sobie Claude Code i się po prostu nim pobawić. Żaden kurs nie da Ci tyle, co metoda prób i błędów.
Jeśli znasz kogoś, kogo AI jeszcze nie obchodzi, prześlij mu tę notkę. Za rok będzie Ci wdzięczny.
A prywatnie w teraźniejszości…
Odkryłam “O wolności” John’a Stuart’a Mill’a. Nigdy nie interesowałam się filozofią ani nie byłam pilną uczennicą nauk społecznych, ale ta rozprawka wbiła mnie w fotel. W uproszczeniu: gość który żył w XIX wieku tak fantastycznie opisał dlaczego potrzebujemy wolności słowa i swobodnej wymiany argumentów (nawet tych nietrafionych), że nawet dziś, kiedy wolność i równość jest jednak trochę bardziej dojrzała społecznie niż 150 lat temu, Jego nauki mogą być dla niektórych odkrywcze. Nie zawsze w kontekście hipotez, ale na pewno w kontekście ich argumentacji.
Ta rozprawka powinna być w podstawie nauczania. Może uniknęlibyśmy wtedy myślenia plemiennego, kiedy jedyna słuszna dla nas prawda to ta prawda, którą wyznaje nasza bańka informacyjna. I nie chcemy słuchać żadnych argumentów przeciw tej prawdzie, bo przecież my i nasi kumple wiemy lepiej.
* Dark factories to fabryki, w których światło może być wyłączone - bo praca ludzi ograniczona jest do minimum, a robotom światło do pracy jest niepotrzebne.
** Poprzeplatane skandalami i oszustwami, jak firma “AI-owa” która tak naprawdę zatrudniała pracowników z Indii, które miały udawać AI, albo jak ostatnia wpadka Claude, który opublikował kod źródłowy swojego rozwiązania. Jeśli rozwój jest wykładniczy, z pewnością jest też chaotyczny i ma swoje czarne charaktery.
*** Bezwarunkowy Dochód Podstawowy to model społeczno-finansowy, w której każdy obywatel otrzymuje minimalne świadczenie finansowe bez świadczenia pracy. Idea ta staje się coraz bardziej popularna w świecie, w którym praca człowieka będzie coraz bardziej zbędna.
(2) https://budgetlab.yale.edu/research/evaluating-impact-ai-labor-market-current-state-affairs
(8) Taki może być właśnie rynek AI. https://itreseller.pl/rynek-llm-raport-cagr-80-proc-do-2030/
(9) https://hbr.org/2026/03/when-using-ai-leads-to-brain-fry
(10) https://www.rand.org/pubs/research_reports/RRA3415-1.html
(11) https://www.nber.org/system/files/working_papers/w33139/w33139.pdf
(12) Mam oczywiście swoje “ale” w kontekście tej firmy, natomiast dotychczas żaden biznes z podobnymi przychodami nie mógł mieć 2-osobowego zespołu. Dziś może. https://www.nytimes.com/2026/04/02/technology/ai-billion-dollar-company-medvi.html




A gdzie w tym wszystkim miejsce dla człowieka? Co on będzie „robił” za te parę lat? Urodzi się... automaty ogarną wszystko. Może nawet nie umrze, bo automaty nie pozwolą, jak będzie miał pieniądze (forma nieważna)... Ale skąd będzie je miał jeżeli nie będzie pracował (bo pracują automaty)... Dziś ok 2 miliardy łudzi nie ma nawet smartfona – technocentryzm mocno zwodzi. Za kilka lat świat będzie wyglądał zupełnie inaczej, to prawda, natomiast nie jest prawdą, że jesteśmy w stanie przewidzieć jak, nawet w drobnym stopniu. Nasze „enklawy”, to nadal nie świat. Na razie idziemy raczej w kierunku Elizjum a nie nawet w In time...
Chyba za mocno polemiczny nastrój wielkanocny mam dzisiaj 😎 Skasowałem połowę komentarza.
Świetne, jak zawsze. Pięknych Świąt.