Papierosy XXI wieku
media (anty)socjalne
Jest jedna rzecz, której jako rodzic będę restrykcyjnie przestrzegać. Moim dzieciom nie pozwolę na używanie social mediów tak długo, jak to będzie możliwe.
Bo mimo tego, że social media w nazwie mają “social” to w mojej ocenie dziś powinny nazywać się “anti-social”. Są one w XXI wieku tym, czym papierosy były w XX wieku - używką dostępną dla każdego, z potężną, pozytywną narracją, mimo ich negatywnego wpływu na nasze zdrowie przy niewłaściwym z nich korzystaniu. Uzależnienie od social mediów (SM), które wygląda przecież tak niewinnie, może prowadzić do wycofywania się z życia i od jakichkolwiek wartościowych w życiu doświadczeń. A osób potencjalnie uzależnionych może być ogrom - bo z SM korzysta 5,6 miliarda osób średnio przez 2,5h dziennie. (9) (10)
To krytyczne dla longevity, bo zdrowie psychiczne jest jednym z filarów pozwalających nam na długowieczność. Mogę nawet zaryzykować stwierdzeniem, że filarem najważniejszym - bo po co żyć 120 lat, kiedy nie cieszymy się życiem?
Papierosy XXI wieku
Metaanaliza 100 badań z setką tysięcy pacjentów mówi jasno: Korzystanie z social mediów jako takie słabo wiąże się z ryzykiem depresji i niepokoju. Natomiast nałogowe korzystanie z social mediów wpływa na depresję, niepokój, bezsenność i ogólnie obniżony stan emocjonalny. Co więcej, ta konkretna metaanaliza potwierdza kierunkowość: wyjściowy poziom korzystania z social mediów predykcyjnie przewidywał wzrost objawów depresyjnych w przyszłości, podczas gdy odwrotna zależność (poczucie depresji wpływające na późniejsze zwiększenie używania SM) nie była statystycznie istotna. (1)
Jedno ze starszych badań na młodych dorosłych z US wskazuje, że zarówno czas spędzony na platformach jak i częstotliwość ich odwiedzania ma wpływ na rozwój depresji. Osoby spędzające najwięcej czasu na social mediach i osoby, które mają na swoim koncie największą liczbę wizyt na platformach miały odpowiednio 66% i 174% większe prawdopodobieństwo depresji w porównaniu do tych najrzadziej korzystających z social mediów, co przekładało się ogólnie na 3-krotnie większe ryzyko depresji u najaktywniejszych użytkowników. (2)
Inne badanie mówi o 3-krotnie większym ryzyku odczuwanej izolacji socjalnej u heavy-userów social mediów. (3)
Są również badania pokazujące, że zmniejszenie korzystania z social mediów ma zbawienny wpływ na nasze zdrowie. (4) Jak choćby badanie z 2025 roku, które wskazuje, że tygodniowy detox obniżył o 16% objawy niepokoju, o 25% objawy depresji i o 15% bezsenność u uczestników badania nadużywających social mediów. (5) Trzeba jednak wspomnieć, że takie badania mogą cierpieć na efekt placebo - osoby zmniejszające korzystanie z SM mogą oczekiwać, że będą mieć lepsze samopoczucie, i jest to samospełniająca się przepowiednia.
Mnóstwo jest w sieci też głośnych badań w kontekście obniżonego poczucia własnej wartości i atrakcyjności przez porównywanie się do “idealnych” (ale często nieprawdziwych) znajomych z social media. (6)
Negatywnym zjawiskiem szczególnie związanym z mediami społecznościowymi jest też FOMO (fear of missing out, lęk, że ominą nas interesujące wydarzenia). SM dostarczają nieustannego strumienia informacji o życiu innych, co u niektórych wywołuje stres, że sami nie uczestniczą w czymś atrakcyjnym. FOMO prowadzi do kompulsywnego sprawdzania powiadomień i bycia stale online, co zwiększa lęk i niezadowolenie. Przegląd literatury opisujący FOMO określił go wręcz jako formę problematycznego przywiązania do social mediów, powiązaną z szeregiem negatywnych doświadczeń, m.in. zaburzeniami snu, gorszym samopoczuciem, napięciem emocjonalnym oraz niepokojem. (7)
Nóż nie jest zły
Z drugiej strony można powiedzieć: SM to tylko narzędzie, a od nas zależy jak z niego skorzystamy. I są badania, które tę tezę wspierają: np. duża metaanaliza 141 badań z 2024 roku wskazująca na to, że sposób korzystania z SM jest kluczowy dla określenia wpływu SM na jednostkę. Są dowody na to, że aktywne udzielanie się na platformach (pisanie postów, komentarzy, bycie częścią grupy tematycznej) może się wiązać z lepszym samopoczuciem. Są duże metaanalizy, które wskazują, że negatywny wpływ SM na zdrowie jest znikomy. (8)
Kolejne badania wskazują, że social media mogą zmniejszać poczucie izolacji społeczej, szczególnie u osób na izolację narażonych. Zwiększają dostęp do sieci wsparcia i promują zaangażowanie w życie społeczności. (11)
Co naturalne, SM może nam pomóc w kontaktach z rodziną i przyjaciółmi, a wiemy z tej publikacji Celu22, że to jednoznacznie przekłada się pozytywnie na zdrowie. (12)
Nóż jednak jest zły
Dlaczego zatem jestem przeciwniczką social mediów w obecnym kształcie? Bo ich celem nie jest już wsparcie społeczności w poszerzaniu i utrzymywaniu sieci kontaktów. Od jakiegoś czasu platformy koncentrują się na tym, aby użytkownik spędzał jak najwięcej czasu na SM i zostawiał jak najwięcej danych. A żeby użytkowników zatrzymać, platformy stosują nieczyste zagrywki oparte o nauki neurobehawioralne, które w mojej ocenie dawno powinny być zakazane.
Platformy społecznościowe są projektowane w oparciu o tzw. projektowanie uzależniające. Wykorzystują one błędy poznawcze i mechanizmy biologiczne naszego mózgu, które wyewoluowały do przetrwania, a nie do filtrowania cyfrowego szumu.
Przykładowo, SM stosują mechanizmy zmiennego wzmocnienia znane np. z automatów hazardowych. Scrollując feed w aplikacji użytkownik nie wie, czy kolejny post będzie interesujący, zabawny, szokujący czy nudny, a ta nieprzewidywalność i losowość nagrody sprawia, że łatwo się wciągnąć. Raz na jakiś czas “wygrywa się nagrodę”, czyli trafia na ciekawą treść, co dostarcza wyrzutu dopaminy i utrwala nawyk przewijania dalej. Tak samo działa wysyłanie nam powiadomień - część jest interesująca (lajki, udostępnienia) a część to generyczne informacje z platformy. Właśnie dlatego musimy sprawdzić co to za powiadomienie.
Algorytmy AI platform są wyjątkowo skuteczne w umiejętnym podsuwaniu nam treści, bo mogą znać nas lepiej, niż my sami siebie znamy. AI analizuje nasz każdy mikroruch - jak długo patrzymy na zdjęcie, co i jak komentujemy, co i jak udostępniamy. Posuwają nam treści, które zresztą często są polaryzujące i wywołujące u nas skrajne emocje, bo utrzymują nas one dłużej przed ekranem, ale niekoniecznie są reprezentatywne dla świata ani nawet dla naszej bańki informacyjnej.
Badania neuroobrazowe pokazują też, że samo otrzymywanie lajków na portalach społecznościowych wywołuje aktywację tych samych obwodów mózgowych, które reagują na pierwotne nagrody (jak jedzenie) oraz na hazard czy substancje psychoaktywne. Z kolei znikające treści (jak np. 24-godzinne rolki) zmuszają do codziennego przeglądania aplikacji, aby nic nas nie ominęło - i wzmacniają efekt FOMO.
Samo zresztą scrollowanie oparte o nieskończone przewijanie (strona feed’u nigdy się nie kończy) eliminuje tzw. punkty zatrzymania, co zmniejsza nasze poczucie czasu spędzonego na platformie.
Rosnące dowody wskazują, że problematyczne używanie mediów społecznościowych (PSMU) spełnia kryteria uzależnienia na poziomie behawioralnym i neurobiologicznym. I choć pod względem klinicznym, uzależnienie od mediów społecznościowych nie jest jeszcze oficjalnie uznane w klasyfikacjach, środowisko badaczy już teraz zaproponowało konkretne kryteria diagnostyczne dla PSMU. (14)
Ile użytkowników może być uzależnionych? Różne badania pokazują różne dane. Jeśli chodzi o użytkowników platform zdjęciowych i shortsów, ponad 1/4 z nich może spełniać definicję uzależnienia. (15)

Co ja robię z tymi informacjami?
Od wielu lat śledzę badania nt. uzależniającego wpływu wielkich platform. Mimo pełnej świadomości zdradliwego wpływu social mediów, co kilka miesięcy łapię się na tym, że znów zaczynam bezsensownie scrollować.
Wiem, że “silna wola” nie wystarczy - dlatego świadomie nie instaluję platform na telefonie (z wyjątkiem Linkedina). Telefon nie ma też wstępu do sypialni.
Rozważam też zakup odpowiednika Nokii 3310 do codziennego używania. Czy ktoś z moich Czytelników zdecydował się na tak drastyczny krok?
A prywatnie w teraźniejszości…
Rozmawiałam z chatem AI o niekorzystnym wpływie platform na zdrowie psychiczne. Co ciekawe, odpowiedzi łagodziły negatywne wnioski z metaanaliz i badań, a podkreślały pozytywny aspekt korzystania z SM. Czy to przypadek, mój błędny research, czy świadome działanie twórców chata?
(1) https://www.sciencedirect.com/science/article/pii/S0165032724014265
(2) https://pmc.ncbi.nlm.nih.gov/articles/PMC4853817
(3) https://pmc.ncbi.nlm.nih.gov/articles/PMC5722463
(4) https://penntoday.upenn.edu/news/social-media-use-increases-depression-and-loneliness, https://guilfordjournals.com/doi/epdf/10.1521/jscp.2018.37.10.751
(5) https://jamanetwork.com/journals/jamanetworkopen/fullarticle/2841773
(6) https://www.frontiersin.org/journals/psychology/articles/10.3389/fpsyg.2025.1597241/full
(7) https://pmc.ncbi.nlm.nih.gov/articles/PMC8283615
(8) https://academic.oup.com/jcmc/article/29/1/zmad055/7595758
(9) https://www.statista.com/statistics/617136/digital-population-worldwide/
(10) https://www.statista.com/statistics/433871/daily-social-media-usage-worldwide/
(11) https://pmc.ncbi.nlm.nih.gov/articles/PMC7785056
(12) https://pmc.ncbi.nlm.nih.gov/articles/PMC11039377/
(13) https://pmc.ncbi.nlm.nih.gov/articles/PMC6121147
(14) https://pmc.ncbi.nlm.nih.gov/articles/PMC10251362
(15) https://news.web.baylor.edu/news/story/2023/baylor-researchers-explore-effect-instagram-tiktok-psychological-well-being, https://www.liebertpub.com/doi/10.1089/cyber.2022.0117?url_ver=Z39.88-2003&rfr_id=ori%3Arid%3Acrossref.org&rfr_dat=cr_pub++0pubmed
Jesteś nowym czytelnikiem? Zacznij tutaj: Chodźmy na kawę w 22 wieku
Jestem lekarką i popularyzuję naukę. Żadna z treści zawartych w newsletterze nie stanowi jednak porady lekarskiej. Zanim wdrożysz jakiekolwiek działania diagnostyczno-terapeutyczne, polecam kontakt z lekarzem. Jeśli chcesz otrzymać poradę lekarską w zakresie zdrowia i długowieczności ode mnie, zapraszam do indywidualnego kontaktu.



Parę lat temu próbowałam wrócić do klasycznego telefonu. Pierwszym problemem okazała się niemożność wysyłania i odbierania zdjęć, a tak się często komunikujemy: podeślę rozkład autobusów, zdjęcie samochodu z numerem tel. do ekipy remontowej, ktoś chce zapytać, czy taki prezent dla dziecka albo inny zakup będzie ok...
To raczej skutek absurdalnego pomysłu rozmowy z czymś tak głupim, jak GPT.