Ostatnio zainteresowałem się książką "Outlive. Żyć dłużej. Nauka o długim życiu w zdrowiu", w której miażdżyca jest właśnie wymieniona na pierwszym miejscu. Niestety słucham jej w formie audiobooka, więc uciekły mi nazwy tych lipoprotein do zbadania, idealny czas na trafienie na ten artykuł! Nawet jeżeli napisany tyle miesięcy temu, mam nadzieję podbijam komentarzem :)
Miażdżyca, czyli zatykanie się żył, nie bierze się od nadmiaru takiego czy innego cholesterolu. Bierze się od uszkodzonego śródbłonka, czyli wyściółki żył. Prawda? Cholesterol przyczepia się tam, gdzie śródbłonek jest uszkodzony. A jeśli nasz śródbłonek jest zdrowy, to cholesterol nie ma się do czego przyczepić.
Więc podstawą naszej profilaktyki chorób naczyniowych powinna być dbałość o śródbłonek. Czyli właściwe odżywianie się, a nie jakikolwiek leki.
niestety nie jest to takie proste, to też jest zamknięte koło: uszkodzony śródbłonek sprzyja odkładaniu “złego cholesterolu” a “zły cholesterol” sprzyja uszkodzeniu śródbłonka. Dieta - jak najbardziej, to pierwszy krok. Leki - jeśli dieta nie wystarczy.
Czy to prawda, że u osób ćwiczących siłowo np 3x w tygodniu proporcja HDL do LDL wynosząca 1:3 jest ok? Lekarz rodzinna każe brać statyny, a mój trener personalny twierdzi, że u osób ćwiczących to jest ok. Raczej unikam leków jeśli mogę wyleczyć źródło problemu w inny sposób ale nie wiem czy tutaj się da i czy w ogóle trzeba.
Ostatnio zainteresowałem się książką "Outlive. Żyć dłużej. Nauka o długim życiu w zdrowiu", w której miażdżyca jest właśnie wymieniona na pierwszym miejscu. Niestety słucham jej w formie audiobooka, więc uciekły mi nazwy tych lipoprotein do zbadania, idealny czas na trafienie na ten artykuł! Nawet jeżeli napisany tyle miesięcy temu, mam nadzieję podbijam komentarzem :)
Subskrybuję i czekam na więcej!
Miażdżyca, czyli zatykanie się żył, nie bierze się od nadmiaru takiego czy innego cholesterolu. Bierze się od uszkodzonego śródbłonka, czyli wyściółki żył. Prawda? Cholesterol przyczepia się tam, gdzie śródbłonek jest uszkodzony. A jeśli nasz śródbłonek jest zdrowy, to cholesterol nie ma się do czego przyczepić.
Więc podstawą naszej profilaktyki chorób naczyniowych powinna być dbałość o śródbłonek. Czyli właściwe odżywianie się, a nie jakikolwiek leki.
niestety nie jest to takie proste, to też jest zamknięte koło: uszkodzony śródbłonek sprzyja odkładaniu “złego cholesterolu” a “zły cholesterol” sprzyja uszkodzeniu śródbłonka. Dieta - jak najbardziej, to pierwszy krok. Leki - jeśli dieta nie wystarczy.
Polecam opierać się o uznaną wiedzę medyczną: https://academic.oup.com/cardiovascres/article/114/1/35/4710347
Czy to prawda, że u osób ćwiczących siłowo np 3x w tygodniu proporcja HDL do LDL wynosząca 1:3 jest ok? Lekarz rodzinna każe brać statyny, a mój trener personalny twierdzi, że u osób ćwiczących to jest ok. Raczej unikam leków jeśli mogę wyleczyć źródło problemu w inny sposób ale nie wiem czy tutaj się da i czy w ogóle trzeba.