Ciekawe. Pomyślałem o moim Tacie. Przez pół życia nosił protezę. W całkiem niezłej formie dożył 87 lat (moim zdaniem całkiem niezły wynik). Właściwie do końca życia był samodzielny. Miał za sobą trzy, rok po roku ciężko przechodzone covidy, zawał i raka.
Statystyki nie zawsze dobrze sobie radzą w zderzeniu z indywidualnym przypadkiem - dlatego przyszłością medycyny jest personalizacja. Może Tata miał dobre geny i przekazał je dalej? ;-)
Ciekawe. Pomyślałem o moim Tacie. Przez pół życia nosił protezę. W całkiem niezłej formie dożył 87 lat (moim zdaniem całkiem niezły wynik). Właściwie do końca życia był samodzielny. Miał za sobą trzy, rok po roku ciężko przechodzone covidy, zawał i raka.
Statystyki nie zawsze dobrze sobie radzą w zderzeniu z indywidualnym przypadkiem - dlatego przyszłością medycyny jest personalizacja. Może Tata miał dobre geny i przekazał je dalej? ;-)
Bardzo liczę na te geny :)
No i teraz mnie zęby rozbolały... Najgorsza ze wszystkich projekcji małej hipochondrii 🫣