Najprzyjemniejszy biomarker longevity
Czy brak seksu to przyczyna czy objaw problemów zdrowotnych?
W XXI wieku, kiedy entuzjastycznie korzystamy z zegarków, aby mówiły nam jak się czujemy, i wydajemy mnóstwo pieniędzy na zaawansowane badania zdrowotne*, jest jeden temat, który nadal jest tabu.
Tym tematem jest oczywiście seks, a tym bardziej różne jego dysfunkcje.
I choć rozmawiamy o zdrowiu kobiet i mężczyzn wzdłuż i wszerz, tematy seksualne wciąż są poruszane szeptem (jeśli w ogóle), bywają wstydliwe, a część osób nie umie nawet prawidłowo nazwać swoich narządów płciowych.
A szkoda - bo świadomość zdrowia seksualnego jest krytyczna, jeśli chcemy dożyć 22 wieku. To najprostszy i najtańszy w obserwacji biomarker: jeśli mamy problemy z seksem, jest to dla nas istotny i od razu zauważalny temat. W dodatku jeśli mamy żyć tak długo, to z pewnością każdy z nas chce z życia czerpać przyjemność. Fizyczną również.
Zaburzenia erekcji - mężczyźni
Mężczyźni mający zaburzenia erekcji z większym prawdopodobieństwem rozwiną choroby kardiologiczne i naczyniowe, a także umrą z jakiejkolwiek przyczyny. To dość dobrze udokumentowany fakt.
Na jego potwierdzenie mamy całkiem niezły arsenał badań. Przegląd dostępnych metaanaliz (umbrella review - bardzo silny dowód naukowy) potwierdza: mężczyźni z zaburzeniem erekcji mają 45% większe ryzyko chorób sercowo-naczyniowych, 55% większe ryzyko zawału serca, 36% większe ryzyko udaru, 50% większe ryzyko zgonu z przyczyn sercowo-naczyniowych i 25% większe ryzyko zgonu z jakiejkolwiek przyczyny. [1]
Ten jeden przegląd ma w sobie kilka metaanaliz prowadzonych na dziesiątkach i setkach tysięcy pacjentów. Część badań to tzw. badania podłużne i prospektywne, czyli takie, które badają pacjentów w różnych okresach czasu, obserwując ich od startu badania na bieżąco. [2] [3] To naprawdę solidny materiał.
Dlaczego zaburzenie erekcji jest tak bardzo związane z funkcją naczyń? Odpowiedzią jest teoria o wielkości średnicy naczyń. W skrócie: naczynia w prąciu są mniejsze niż w sercu, a te z kolei są mniejsze niż w szyi (te naczynia doprowadzają krew do mózgu). Dlatego jeśli mamy problem z obstrukcją naczyń (np. mamy sporo blaszek miażdżycowych) to najmniejsze naczynia najszybciej zamanifestują problem. Przestaną działać, bo szybciej będą zatkane. [4]

Niektóre badania wskazują, że problemy z erekcją pojawiają się ok. 3 lat przed chorobą wieńcową. [5] To sporo czasu - dużo można jeszcze zrobić jeśli się podejmie właściwe działania profilaktyczne.
Zaburzenia seksualne - kobiety
Czy tak samo działa to w przypadku kobiet? Niestety nie mamy tak silnych dowodów naukowych, choć część wiarygodnych doniesień potwierdza te zależności. Niedocenianie odmienności zdrowia kobiet to przewlekły problem medycyny świata. Będziemy musiały czekać wiele lat, aż różnica w przebadaniu kobiet i mężczyzn się wyrówna. To temat rzeka zasługujący na osobną notkę.**
Dysfunkcje seksualne kobiet są częstsze o: 41% u kobiet z nadciśnieniem, 81% po udarze i 107% po zawale - tak donosi badanie z 2025 roku. Powiązanie tych problemów jest na tyle znaczące, że badanie to proponuje USG doppler (=badanie przepływu w naczyniach) łechtaczki jako technikę diagnostyczną chorób sercowo-naczyniowych. [6] To samo powtarza inny artykuł. [7]
Sytuacja jednak nie jest tak zero-jedynkowa jak u mężczyzn.
Czy seks przedłuża życie?
I choć z przekonań osobistych pewnie bym napisała: seks musi przedłużać życie więc kochajcie się jak najwięcej, byłoby to naciąganiem dowodów naukowych. Bowiem sprawa nie jest (niestety) tak oczywista.
Mamy badania wskazujące na to, że np. osoby z chorobami serca i mało aktywnie seksualnie miały 2x większe ryzyko śmierci niż osoby z chorobami serca, ale bardziej aktywnie seksualnie. [8] Wiemy, że oksytocyna uwalniana w trakcie seksu ma działanie kardioprotekcyjne. [9]
Mamy badanie z 2025 roku potwierdzające to, co już każdy z nas empirycznie już sobie potwierdził: seks to lepszy sen, niższe ciśnienie, mniejszy stres, lepszy nastrój i gotowość do walki z przeciwnościami na następny dzień. [10]
Nie znalazłam jednak wiarygodnego, dużego i w miarę nowego badania mierzącego twardy punkt końcowy - śmierć - w zależności od aktywności seksualnej.*** Niemniej jednak mamy pośrednie dowody pozwalające nam przypuszczać, że seks jest choćby jednym z elementów eliksirów młodości.
Co ja robię z tymi informacjami?
Cóż - pozwolę sobie na dość ogólne stwierdzenie, że jestem bardzo świadoma swojego zdrowia seksualnego i chcę je utrzymać jak najdłużej, w jak najlepszej formie!
Jeśli dzieje się coś niepokojącego, nie wierzę nikomu, kto mówi “taka uroda” - tylko rozmawiam o tym z lekarzem.
Dbam o swoje naczynia, bo wiem, że choroby sercowo-naczyniowe to zabójca nr 1. Ruch, sen, dieta, niepalenie, ciśnienie pod kontrolą. Banały. A przy okazji pomagam sobie w zdrowiu seksualnym.
Znasz osobę, która dba o swoje zdrowie? Wyślij jej tę notkę, będzie Ci wdzięczna!
A prywatnie w teraźniejszości…
Restrukturyzując swoje życie kilka miesięcy temu (m. in. kończąc działalność w Polskiej Federacji Szpitali, ograniczając swoją aktywność w kilku spółkach, zaprzestając chodzenia na każdą konferencję, na którą otrzymam zaproszenie) bałam się, że umrę z nudów. I było dosłownie kilka tygodni, podczas których byłam w stanie zakończyć swoje zawodowe zobowiązania o rozsądnej porze i mieć trochę czasu na rodzinę czy rozwój.
Ponieważ do tego nie przywykłam, miałam spory niepokój z tym związany. Jest spokojnie? Coś się musi zaraz wydarzyć! Gdzie moja dopamina?!
Teraz czuję, że znów machina się rozpędziła, a ja jestem z powrotem w kołowrotku. Jednocześnie tym razem dokładnie wiem dokąd zmierzam i w jaką grę gram, jestem też ok z tym, że nie jestem w stanie zrobić wszystkiego - i niektóre piłki po prostu mi spadają.
To chyba się nazywa dojrzałość? Cieszę się ze swojego wieku. W życiu nie chciałabym mieć z powrotem 20 lat.
*Ważne doprecyzowanie - ja generalnie jestem zwolenniczką nawet zaawansowanych działań profilaktycznych, ile by nie kosztowały. Dbanie o zdrowie nie ma ceny.
**Wyobrażasz sobie, że łechtaczka zyskała stosowny opis w atlasach anatomii dopiero 25 lat temu?! Choć jej anatomia była znana, najbardziej znane atlasy “zgubiły” ją na 150 lat. Skandal, skandal, skandal! https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/16145367/
***Są badania stare na niewielkiej próbie mężczyzn, ale z kolei znowu są badania przeczące tym hipotezom, więc ich tu nie podaję
[1] https://bjui-journals.onlinelibrary.wiley.com/doi/10.1111/bju.15313
[2] https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21920268/
[3] https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31104857/
[4] https://www.ajconline.org/article/S0002-9149(05)01121-5/abstract
[5] https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/12932937/
[6] https://www.maturitas.org/article/S0378-5122(25)00189-6/fulltext
[7] https://academic.oup.com/jsm/article-abstract/19/9/1321/6961379?redirectedFrom=fulltext&login=false
[8] https://pmc.ncbi.nlm.nih.gov/articles/PMC11898929/


