A ja dzisiaj rano zastanawiałem się nad „rolą” baniek informacyjnych (echo chambers), ich rodzajami, formą. Zacząłem od najprostszych: politycznych czy zawodowych – to taki oczywisty standard. Ekonomiczne… i już mamy części wspólne. Każda kolejna daje kolejne części wspólne. I z góry wydaje się, że mamy bardzo homogeniczne środowisko. A w gruncie rzeczy, pod spodem ogromna polaryzacja, toksyczna dywersyfikacja. Twój artykuł dorzuca kolejny kamyczek do mojego ogródka baniek 😉
A ja dzisiaj rano zastanawiałem się nad „rolą” baniek informacyjnych (echo chambers), ich rodzajami, formą. Zacząłem od najprostszych: politycznych czy zawodowych – to taki oczywisty standard. Ekonomiczne… i już mamy części wspólne. Każda kolejna daje kolejne części wspólne. I z góry wydaje się, że mamy bardzo homogeniczne środowisko. A w gruncie rzeczy, pod spodem ogromna polaryzacja, toksyczna dywersyfikacja. Twój artykuł dorzuca kolejny kamyczek do mojego ogródka baniek 😉